Blisko 20 tysięcy kilometrów przemierzyli na początku września strażacy PSP, OSP oraz zespół pogotowia
ratunkowego by doskonalić swoją wiedzę i umiejętności z zakresu ratownictwa medycznego podczas 10. Manewrów Ratownictwa Medycznego
JUBILEUSZ. Na trzy dni Kotlina Jeleniogórska opanowana przez 40 zespołów ratowniczych z 7 województw została dolnośląską stolicą
szkoleń z zakresu ratownictwa medycznego strażaków.
Bez wątpienia manewry szkoleniowe zapoczątkowane przez Grupą Ratownictwa Specjalistycznego OSP w Jeleniej
Górze oraz Komendę Miejską PSP w Jeleniej Górze zyskały markę i uznanie w ratowniczym środowisku. W niektórych dolnośląskich jednostkach
strażacy planują swoje urlopy w oparciu o terminy manewrów tak, by nie przegapić kolejnej edycji. Od trzech lat jeleniogórska ekipa
regularnie zaprasza strażaków i przygotowuje realistyczne zadania połączone z sugestywną pozoracją w najatrakcyjniejszych turystycznie
lokalizacjach Kotliny Jeleniogórskiej, Karkonoszy i Rudaw Janowickich. Podczas jubileuszowego spotkania zadania zostały przygotowane
m.in. na Kopie na wysokości 1340 m. n.p.m., w miasteczku Western City w Ściegnach, w ruinach Zamku Bolczów czy w końcu na Placu Ratuszowym
w Jeleniej Górze.
Dziesiąta edycja podsumowała cykl dziewięciu wcześniejszych spotkań. Przygotowując zadania organizatorzy
wykorzystali zagadnienia poruszane w poprzednich edycjach. Uczestnicy musieli zmierzyć się na zadaniach z przypadkami związanymi
ze wstrząsem, zdarzeniami masowymi, niską temperaturą, trudnym dostępem do poszkodowanych, jesienią życia, wypadkami w zakładach
pracy oraz z substancjami chemicznymi a także w komunikacji.
Dwanaście zadań medycznych, trójbój sportowo-ratowniczy, medyczny marsz na orientację oraz szkolenie z ratowania
strażaków przez strażaków znalazły się w programie tego jubileuszowego spotkania. Manewry tradycyjnie rozpoczęły się wykładem, po którym
strażacy ruszyli na nocne zadanie. W wyniku zderzenia 4 samochodów poszkodowanych zostało 14 osób. Zadanie nie było łatwe, gdyż w pierwszej
fazie do działań przystępowały tylko dwie ekipy. Dopiero po wykonaniu segregacji i przekazaniu szczegółowego meldunku na miejsce
dysponowane były kolejne zespoły. Zadanie zakładało wykonanie procedur KSRG zgodnie z przyznanym priorytetem a następnie ewakuacja do
szpitala. Na zespoły spokojnie wracające na nocleg czekała niespodzianka. Natrafiały one bowiem na wypadek samochodowy. Realnie
przygotowane zadanie sprawiło, że wiele ekip w pierwszej chwili traktowało je jako autentyczne zdarzenie, a o znakomity efekt końcowy
zadbał dr Piotr Szetelenicki z KW PSP we Wrocławiu.
Na drugi dzień organizatorzy przygotowali 10 zadań medycznych oraz 3 konkurencje w ramach trójboju
sportowo-ratowniczego. Najpierw uczestnicy musieli zmierzyć się z wypadkiem samochodowym z trzema osobami poszkodowanymi,
by następnie udać się na górną stację wyciągu na Kopę w Karpaczu. Aby dotrzeć do poszkodowanego ratownicy wyposażeni w zestaw
PSP R-1 korzystali z wyciągu krzesełkowego . Na szczycie czekał turysta, u którego występowały objawy hipotermii i potrzebował
pomocy ratowników. Podczas tego zadania ratownicy mogli przekonać się jak szybko potrafią zmienić się warunki atmosferyczne w górach.
W mgnieniu oka na szczycie widoczność z 80 kilometrów spadła niemal do zera, by po kolejnych kilkunastu minutach znów pojawiło się słońce.
Kolejne zadania przygotowano m.in.:
- w tartaku w Miłkowie, gdzie na jednego z pracowników spadły drewniane belki, a drugi doznał amputacji dłoni,
- w Jeleniej Górze gdzie w rzece Bóbr topił się mężczyzna. Ratownicy mając do dyspozycji koło ratunkowe, rzutkę ratowniczą
i ponton musieli wyciągnąć podtopionego na brzeg i udzielić mu pomocy medycznej. Ze względu na brak wolnych Zespołów Ratownictwa
Medycznego strażacy musieli ewakuować poszkodowanego do pobliskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W szpitalu u poszkodowanego
stwierdzano nagłe zatrzymanie krążenia więc a ratownicy pod okiem personelu SOR przystępowali do resuscytacji z użyciem defibrylatora AED.
- w Rudawach Janowickich, w pobliżu schroniska Szwajcarka turysta został pokąsany przez owady błonkoskrzydłe, a w ruinach Zamku Bolczów
poszkodowani zostali amatorzy wspinaczki skałkowej.
- na Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze uczestnicy, którym kibicowali mieszkańcy Jeleniej Góry, udzielali pomocy poszkodowanym ze
złamaniem otwartym kończyny, z krwotokiem z nosa czy też osobie po upadku z wysokości,
- w zakładach chemicznych Jelchem strażacy musieli pomóc swojemu koledze, na którego posypała się substancja chemiczna z linii
produkcyjnej.
Uśmiech na twarzach uczestników budziło zadanie w Western City, gdzie w wyniku bitwy Indian i kowbojów
poszkodowanych zostało kilka osób. Na miejscu na ratowników czekali poszkodowani z raną przedramienia, postrzałem z broni palnej,
ze strzałą wbitą w jamę brzuszna i z wytrzewieniem.
Mł. bryg. Piotr Grzyb - zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Wołowie przygotował ćwiczenia praktyczne,
które były kontynuacją wykładu wygłoszonego podczas 6. edycji manewrów i dotyczyły metod ewakuacji strażaka, z zadymionego pomieszczenia,
który w wyniku awarii aparatu ODO stracił przytomność. Ćwiczono sposoby ewakuacji po klatce schodowej, w górę i w dół a także w wąskim
przejściu.
Ostatnim ratowniczym punktem programu spotkania był marsz na orientację w pobliżu Jagniątkowa. Ratownicy
wyposażeni wyłączenie w torbę opatrunkową z zestawu PSP R-1 musieli odnaleźć czterech punkty zaznaczone na mapie, a następnie przy
użyciu dostępnych środków zaopatrzyć m.in. ranę głowy wykonując czepiec Hipokratesa oraz unieruchomić rękę robiąc temblak z chusty
trójkątnej.
- Podczas dziewiątej edycji okazało się, że jest problem z najprostszymi czynnościami. Ratownicy potrafili wykorzystać szyny Kramera,
deski czy kołnierz natomiast wiele z zespołów nie potrafiło zrobić temblaka z chusty trójkątnej. Dlatego też wpadliśmy na pomysł
tego zadania - mówił w podsumowaniu Robert Domański - Szef GRS OSP w Jeleniej Górze.
Po raz pierwszy podczas manewrów pojawił się trójbój sportowo-ratowniczy.
Pomysłodawcą konkurencji był lek. med. Wojciech Kopacki - Koordynator Ratownictwa Medycznego w KWPSP we Wrocławiu,
który jest zdeklarowanym przeciwnikiem mistrzostw, wszelkich zawodów i jakiegokolwiek współzawodnictwa w ratownictwie medycznym
i postanowił wprowadzić nutkę rywalizacji sportowej podczas manewrów. Pierwszą konkurencją był rzut rurką usto-gardłową do celu.
Ratownicy dysponując 5 rurkami , musieli umieścić je w otworze odległym o kilka metrów. Zadanie okazało się trudne, bo żadnej
z drużyn nie udało się trafić do celu więcej niż dwa razy. Następna konkurencja polegała na przeniesieniu wody z wiadra do 1,5 litrowej
butelki za pomocą gąbki w jak najkrótszym czasie. Ostatnie zadanie polegało na umieszczeniu manekina na desce ortopedycznej i przeniesieniu
go za linię mety w jak najkrótszym czasie. W tej konkurencji można było otrzymać karne punkty, za zbyt luźno zapięte pasy.
W wyrównanym boju najlepsza w trójboju okazała się reprezentacja KP PSP we Wschowie, której reprezentanci otrzymali w nagrodę apteczki
pierwszej pomocy z limitowanej serii z logo jubileuszowych manewrów.
Dzięki inicjatywie Roberta Domańskiego z GRS OSP w Jeleniej Górze i st. asp. Macieja Gorzyckiego z JRG 1
w Jeleniej Górze oraz strażaków i sympatyków ratownictwa z Kotliny Jeleniogórskiej ciężką pracą stworzono manewry szkoleniowe na
wysokim poziomie, na które chętnie przyjeżdżają strażacy, by podnosić swoją wiedzę i umiejętności. 63 ekipy, które pojawiły się
na szóstej edycji oraz co najmniej 40 ekip podczas kolejnych spotkań świadczą o dużym zainteresowaniu tą metodą samokształcenia.
-
Bardzo podobała się nam przyjazna atmosfera panująca na manewrach. Nie było rywalizacji między zespołami, wśród instruktorów
nie było osób przemądrzałych. Podczas wykonywania zadania można było poznać swoje błędy i na bieżąco je korygować, żeby uniknąć
ich w kolejnych zdarzeniach. W przypadku mistrzostw w ratownictwie medycznym nie ma żadnych możliwości by poznać swoje błędy i
to jest na pewno wielki plus jeleniogórskich spotkań - mówili strażacy ze Szczecina.
-
To doskonała promocja regionu wśród strażaków, a jednocześnie okazja do promocji straży pożarnej i ratownictwa wśród
społeczeństwa - ocenił kpt. Sławomir Brandt obserwator z ramienia KWPSP w Poznaniu. -
Będziemy chcieli na swoim terenie
zorganizować podobne manewry - dodał Brandt.
Jeleniogórską formułę zaadaptowali już strażacy z powiatu oleśnickiego. Trzykrotnie zorganizowali manewry
dla jednostek OSP i PSP z powiatu oleśnickiego i powiatów sąsiednich. W planach jest czwarta edycja.
Kiedy odbędzie się 11. spotkanie ratowników w Jeleniej Górze?
- Myślę, że nie wcześniej niż wiosną przyszłego roku. Potrzebujemy trochę czasu, żeby na równie wysokim poziomie i przy zachowaniu
atrakcyjność przygotować kolejne szkolenie. - podsumował Robert Domański.
Więcej informacji na stronie współorganizatora manewrów:
http://www.grs.jelenia-gora.pl/
W AKCJI - numer 6/2009, październik-listopad
Zdjęcia również na stronach:
http://www.grs.jelenia-gora.pl/
www.reporter998.pl
Zdjęcia z poprzedniej edycji:
IX Manewry Ratownictwa Medycznego KOMUNIKACJA
www.reporter998.pl