witam w moim serwisie
   
  start   |   o mnie    |   modele samochodów    |   fotografia   |   media   |   linki

X Manewry Ratownictwa Medycznego JUBILEUSZ

2-4 września 2009 r., powiat jeleniogórski


     Blisko 20 tysięcy kilometrów przemierzyli na początku września strażacy PSP, OSP oraz zespół pogotowia ratunkowego by doskonalić swoją wiedzę i umiejętności z zakresu ratownictwa medycznego podczas 10. Manewrów Ratownictwa Medycznego JUBILEUSZ. Na trzy dni Kotlina Jeleniogórska opanowana przez 40 zespołów ratowniczych z 7 województw została dolnośląską stolicą szkoleń z zakresu ratownictwa medycznego strażaków.

     Bez wątpienia manewry szkoleniowe zapoczątkowane przez Grupą Ratownictwa Specjalistycznego OSP w Jeleniej Górze oraz Komendę Miejską PSP w Jeleniej Górze zyskały markę i uznanie w ratowniczym środowisku. W niektórych dolnośląskich jednostkach strażacy planują swoje urlopy w oparciu o terminy manewrów tak, by nie przegapić kolejnej edycji. Od trzech lat jeleniogórska ekipa regularnie zaprasza strażaków i przygotowuje realistyczne zadania połączone z sugestywną pozoracją w najatrakcyjniejszych turystycznie lokalizacjach Kotliny Jeleniogórskiej, Karkonoszy i Rudaw Janowickich. Podczas jubileuszowego spotkania zadania zostały przygotowane m.in. na Kopie na wysokości 1340 m. n.p.m., w miasteczku Western City w Ściegnach, w ruinach Zamku Bolczów czy w końcu na Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze.

     Dziesiąta edycja podsumowała cykl dziewięciu wcześniejszych spotkań. Przygotowując zadania organizatorzy wykorzystali zagadnienia poruszane w poprzednich edycjach. Uczestnicy musieli zmierzyć się na zadaniach z przypadkami związanymi ze wstrząsem, zdarzeniami masowymi, niską temperaturą, trudnym dostępem do poszkodowanych, jesienią życia, wypadkami w zakładach pracy oraz z substancjami chemicznymi a także w komunikacji.

     Dwanaście zadań medycznych, trójbój sportowo-ratowniczy, medyczny marsz na orientację oraz szkolenie z ratowania strażaków przez strażaków znalazły się w programie tego jubileuszowego spotkania. Manewry tradycyjnie rozpoczęły się wykładem, po którym strażacy ruszyli na nocne zadanie. W wyniku zderzenia 4 samochodów poszkodowanych zostało 14 osób. Zadanie nie było łatwe, gdyż w pierwszej fazie do działań przystępowały tylko dwie ekipy. Dopiero po wykonaniu segregacji i przekazaniu szczegółowego meldunku na miejsce dysponowane były kolejne zespoły. Zadanie zakładało wykonanie procedur KSRG zgodnie z przyznanym priorytetem a następnie ewakuacja do szpitala. Na zespoły spokojnie wracające na nocleg czekała niespodzianka. Natrafiały one bowiem na wypadek samochodowy. Realnie przygotowane zadanie sprawiło, że wiele ekip w pierwszej chwili traktowało je jako autentyczne zdarzenie, a o znakomity efekt końcowy zadbał dr Piotr Szetelenicki z KW PSP we Wrocławiu.

     Na drugi dzień organizatorzy przygotowali 10 zadań medycznych oraz 3 konkurencje w ramach trójboju sportowo-ratowniczego. Najpierw uczestnicy musieli zmierzyć się z wypadkiem samochodowym z trzema osobami poszkodowanymi, by następnie udać się na górną stację wyciągu na Kopę w Karpaczu. Aby dotrzeć do poszkodowanego ratownicy wyposażeni w zestaw PSP R-1 korzystali z wyciągu krzesełkowego . Na szczycie czekał turysta, u którego występowały objawy hipotermii i potrzebował pomocy ratowników. Podczas tego zadania ratownicy mogli przekonać się jak szybko potrafią zmienić się warunki atmosferyczne w górach. W mgnieniu oka na szczycie widoczność z 80 kilometrów spadła niemal do zera, by po kolejnych kilkunastu minutach znów pojawiło się słońce. Kolejne zadania przygotowano m.in.:
- w tartaku w Miłkowie, gdzie na jednego z pracowników spadły drewniane belki, a drugi doznał amputacji dłoni,
- w Jeleniej Górze gdzie w rzece Bóbr topił się mężczyzna. Ratownicy mając do dyspozycji koło ratunkowe, rzutkę ratowniczą i ponton musieli wyciągnąć podtopionego na brzeg i udzielić mu pomocy medycznej. Ze względu na brak wolnych Zespołów Ratownictwa Medycznego strażacy musieli ewakuować poszkodowanego do pobliskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W szpitalu u poszkodowanego stwierdzano nagłe zatrzymanie krążenia więc a ratownicy pod okiem personelu SOR przystępowali do resuscytacji z użyciem defibrylatora AED.
- w Rudawach Janowickich, w pobliżu schroniska Szwajcarka turysta został pokąsany przez owady błonkoskrzydłe, a w ruinach Zamku Bolczów poszkodowani zostali amatorzy wspinaczki skałkowej.
- na Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze uczestnicy, którym kibicowali mieszkańcy Jeleniej Góry, udzielali pomocy poszkodowanym ze złamaniem otwartym kończyny, z krwotokiem z nosa czy też osobie po upadku z wysokości,
- w zakładach chemicznych Jelchem strażacy musieli pomóc swojemu koledze, na którego posypała się substancja chemiczna z linii produkcyjnej.
     Uśmiech na twarzach uczestników budziło zadanie w Western City, gdzie w wyniku bitwy Indian i kowbojów poszkodowanych zostało kilka osób. Na miejscu na ratowników czekali poszkodowani z raną przedramienia, postrzałem z broni palnej, ze strzałą wbitą w jamę brzuszna i z wytrzewieniem.

     Mł. bryg. Piotr Grzyb - zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Wołowie przygotował ćwiczenia praktyczne, które były kontynuacją wykładu wygłoszonego podczas 6. edycji manewrów i dotyczyły metod ewakuacji strażaka, z zadymionego pomieszczenia, który w wyniku awarii aparatu ODO stracił przytomność. Ćwiczono sposoby ewakuacji po klatce schodowej, w górę i w dół a także w wąskim przejściu.

     Ostatnim ratowniczym punktem programu spotkania był marsz na orientację w pobliżu Jagniątkowa. Ratownicy wyposażeni wyłączenie w torbę opatrunkową z zestawu PSP R-1 musieli odnaleźć czterech punkty zaznaczone na mapie, a następnie przy użyciu dostępnych środków zaopatrzyć m.in. ranę głowy wykonując czepiec Hipokratesa oraz unieruchomić rękę robiąc temblak z chusty trójkątnej.
- Podczas dziewiątej edycji okazało się, że jest problem z najprostszymi czynnościami. Ratownicy potrafili wykorzystać szyny Kramera, deski czy kołnierz natomiast wiele z zespołów nie potrafiło zrobić temblaka z chusty trójkątnej. Dlatego też wpadliśmy na pomysł tego zadania - mówił w podsumowaniu Robert Domański - Szef GRS OSP w Jeleniej Górze.

     Po raz pierwszy podczas manewrów pojawił się trójbój sportowo-ratowniczy. Pomysłodawcą konkurencji był lek. med. Wojciech Kopacki - Koordynator Ratownictwa Medycznego w KWPSP we Wrocławiu, który jest zdeklarowanym przeciwnikiem mistrzostw, wszelkich zawodów i jakiegokolwiek współzawodnictwa w ratownictwie medycznym i postanowił wprowadzić nutkę rywalizacji sportowej podczas manewrów. Pierwszą konkurencją był rzut rurką usto-gardłową do celu. Ratownicy dysponując 5 rurkami , musieli umieścić je w otworze odległym o kilka metrów. Zadanie okazało się trudne, bo żadnej z drużyn nie udało się trafić do celu więcej niż dwa razy. Następna konkurencja polegała na przeniesieniu wody z wiadra do 1,5 litrowej butelki za pomocą gąbki w jak najkrótszym czasie. Ostatnie zadanie polegało na umieszczeniu manekina na desce ortopedycznej i przeniesieniu go za linię mety w jak najkrótszym czasie. W tej konkurencji można było otrzymać karne punkty, za zbyt luźno zapięte pasy. W wyrównanym boju najlepsza w trójboju okazała się reprezentacja KP PSP we Wschowie, której reprezentanci otrzymali w nagrodę apteczki pierwszej pomocy z limitowanej serii z logo jubileuszowych manewrów.

     Dzięki inicjatywie Roberta Domańskiego z GRS OSP w Jeleniej Górze i st. asp. Macieja Gorzyckiego z JRG 1 w Jeleniej Górze oraz strażaków i sympatyków ratownictwa z Kotliny Jeleniogórskiej ciężką pracą stworzono manewry szkoleniowe na wysokim poziomie, na które chętnie przyjeżdżają strażacy, by podnosić swoją wiedzę i umiejętności. 63 ekipy, które pojawiły się na szóstej edycji oraz co najmniej 40 ekip podczas kolejnych spotkań świadczą o dużym zainteresowaniu tą metodą samokształcenia. - Bardzo podobała się nam przyjazna atmosfera panująca na manewrach. Nie było rywalizacji między zespołami, wśród instruktorów nie było osób przemądrzałych. Podczas wykonywania zadania można było poznać swoje błędy i na bieżąco je korygować, żeby uniknąć ich w kolejnych zdarzeniach. W przypadku mistrzostw w ratownictwie medycznym nie ma żadnych możliwości by poznać swoje błędy i to jest na pewno wielki plus jeleniogórskich spotkań - mówili strażacy ze Szczecina. - To doskonała promocja regionu wśród strażaków, a jednocześnie okazja do promocji straży pożarnej i ratownictwa wśród społeczeństwa - ocenił kpt. Sławomir Brandt obserwator z ramienia KWPSP w Poznaniu. - Będziemy chcieli na swoim terenie zorganizować podobne manewry - dodał Brandt.

     Jeleniogórską formułę zaadaptowali już strażacy z powiatu oleśnickiego. Trzykrotnie zorganizowali manewry dla jednostek OSP i PSP z powiatu oleśnickiego i powiatów sąsiednich. W planach jest czwarta edycja.

     Kiedy odbędzie się 11. spotkanie ratowników w Jeleniej Górze? - Myślę, że nie wcześniej niż wiosną przyszłego roku. Potrzebujemy trochę czasu, żeby na równie wysokim poziomie i przy zachowaniu atrakcyjność przygotować kolejne szkolenie. - podsumował Robert Domański.

     Więcej informacji na stronie współorganizatora manewrów: http://www.grs.jelenia-gora.pl/

     W AKCJI - numer 6/2009, październik-listopad

     Zdjęcia również na stronach:
     http://www.grs.jelenia-gora.pl/
     www.reporter998.pl


     Zdjęcia z poprzedniej edycji:
     IX Manewry Ratownictwa Medycznego KOMUNIKACJA
     www.reporter998.pl
  © 1998 - 2008 Łukasz Telus.
Zgodnie z przepisami USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii i innych materiałów znajdujących się w tym serwisie są własnościa jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora serwisu jest zabronione.
counter