witam w moim serwisie
   
  start   |   o mnie    |   modele samochodów    |   fotografia   |   media   |   linki

Nurkowie OSP ORW "ZORBA" sprzątali świat

19 września 2009 r.


     Sanki, narty, kosze na śmieci, rynny , elementy słupa ogłoszeniowego oraz niezliczoną ilość butelek i puszek wyłowili z wrocławskiej fosy miejskiej nurkowie Ochotniczej Straży Pożarnej "Zorba" podczas akcji "Sprzątanie świata".

     W sobotę strażacy Zorby po raz siódmy postanowili razem z innymi sprzątać świat. Sześciu płetwonurków zeszło pod wodę w poszukiwaniu odpadów wrzuconych do wody przez wrocławian i przyjezdnych. Przeszukali oni dno fosy miejskiej od ul. Kołłątaja do ul. Dworcowej. Z wody wyciągnęli m.in. fragmenty słupa ogłoszeniowego i spory kawał grubej blachy stalowej o nieznanym pochodzeniu. W pobliżu baru przy ul. Kołłątaja w wodzie znajdowała się bardzo duża liczba puszek po konserwach. Przy ulicy Piotra Skargi pod mostem nurkowie natrafili na elementy oznakowania drogowego. Do wody trafiły one zapewne w 2001 r., kiedy remontowano tę ulicę. W pobliżu Wzgórza Partyzantów ratownicy wyłowili z wody kilkadziesiąt całych szklanek po piwie.
     - To pewnie klienci pobliskich barów i restauracji je wrzucili. Po gruntownym umyciu będą nadawały się do ponownego użytku - żartowali strażacy.
     Widoczność w fosie jest zerowa. Aby coś znaleźć, strażacy przeczesywali dno dłońmi. Gdy natrafiali na coś nienaturalnego wkładali przedmiot do worka, a gdy było to coś większego to z pomocą kolegów wyposażonych w linę wyciągali znalezisko na brzeg.
     - Na lądzie każdy śmieć widać, ludzie myślą, że jak wrzucą coś do wody to problem od razu zniknie pod powierzchnią. Później środowisko musi walczyć z odpadami, a w fosie żyją ryby i żółwie błotne - opowiadał Jerzy Perczyński, wiceprezes OSP ORW "Zorba". Wrocławianie, którzy z zainteresowaniem przyglądali się działaniom nurków, podkreślali, że akcja sprzątania świata powinna być bardziej rozpropagowana.
     Strażacy z OSP ORW "Zorba" od 2004 roku przyłączają się do ogólnoświatowej akcji. Wcześniej trzykrotnie sprzątali niewielki akwen na osiedlu Pawłowice, później glinianki przy ul. Królewieckiej, a rok temu rzekę Oławę w pobliżu Urzędu Marszałkowskiego.
     - Ludzie do wody wrzucają wszystko co niepotrzebne. Wyciągaliśmy już całe telewizory czy lodówki, wyposażenie łazienki, a nawet beczkę po oleju - wyliczał Jerzy Sawicki, naczelnik OSP ORW "Zorba". - Kiedyś udało mi się znaleźć maskę szermierczą - kontynuował.
     Ochotnicza Straż Pożarna - Oddział Ratownictwa Wodnego "Zorba" powstał w 1962 r. i był jedną z pierwszych w Polsce jednostek zajmujących się ratownictwem wodnym. Do czasu utworzenia w 1987 r. zawodowej grupy wodno-nurkowej we wrocławskiej straży pożarnej, to na Zorbie spoczywał ciężar prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczych i wydobywania ciał topielców. W obecnej chwili nurkowie, wśród których są zawodowi strażacy, pełnią społeczne dyżury ratownicze ze strażą pożarną, a w lecie wspólnie z policjantami patrolują Odrę. W sierpniu ratownicy Zorby wspólnie z zawodowymi strażakami poszukiwali dziecka zaginionego na mokradłach w pobliżu ul. Bolesława Krzywoustego. Ludzie związani z Zorbą prowadzą także szkolenia nurkowe na poziomie podstawowym i zaawansowanym.
     - Przed Świętem Zmarłych będziemy chcieli po raz kolejny uczcić pamięć pomordowanych w obozie Gross Rosen w Rogoźnicy sprzątając dno zalanego kamieniołomu. Po akcji tradycyjnie puścimy na wodę wieńce, zapalimy znicze - zapowiedział Stefan Abram, prezes OSP ORW "Zorba".

  © 1998 - 2008 Łukasz Telus.
Zgodnie z przepisami USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych wszelkie prawa do fotografii i innych materiałów znajdujących się w tym serwisie są własnościa jej autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora serwisu jest zabronione.
counter